Pandemia koronawirusa: jak to jest z prześwietleniem płuc?

31 marca 2020 Porady 0

Co to się porobiło… Czasami mam wrażenie, że śnię, kiedy patrzę na to, co się dzieje za oknem. Chociaż pozornie nic się nie dzieje, wyglądając na ulicę, widzi się słońce i taki pozorny spokój… A w szpitalach rozgrywa się dramatyczna walka o życie. Czy prześwietlenie płuc ochroni przed koronawirusem? Czy warto umawiać się na wizytę kontrolną?

Co robi radiolog

Nie wszyscy są zaznajomieni z terminem “radiologa”. Dla zainteresowanych odpowiem: jest to osoba, która zajmuje się specjalistycznie obrazowaniem ciała człowieka, przy pomocy promienia rentgenowskiego, pola magnetycznego oraz ultradźwięków. Jako radiolog nie tylko obsługuję maszynę odpowiedzialną za pobranie takiego obrazu, jak również mam wiedzę na temat jego interpretowania. Część z Was być może pomyślała: “o, prześwietlenie! Jak prześwietlenie płuc! A ta nowa choroba siedzi w płucach”. I tak, i nie, odpowiem. W tych czasach epidemii usługi radiologiczne są nie do przecenienia, ale nie znaczy to, że możliwe jest zdiagnozowanie nowego schorzenia przy pomocy rentgena.

Koronawirus a radiologia

Nowy wirus to wciąż zagadka. Dowiadujemy się o nim coraz więcej, ale wciąż nie wiemy na tyle, by mówić o tym, że sytuacja jest opanowana. Słyszymy o nowych objawach, nowych sposobach na zarażenie się, siedzimy w domach i w większości poddajemy się dobrowolnej kwarantannie. Mimo to wciąż rządzi niepewność. Wiemy, że koronawirus wywołuje chorobę zbliżoną do grypy, której następstwem w najcięższych przypadkach jest niewydolność krążeniowo-oddechowa i konieczność wspomagania oddychania respiratorem. To budzi strach. Budzi przerażenie. Boimy się nie tylko o siebie, ale także o naszych najbliższych i o przyszłość. Ten strach może przyczynić się do podejmowania lekkomyślnych decyzji.

Czy prześwietlenie może zdiagnozować koronawirusa?

Do wykrycia koronawirusa używa się testu, który wykonuje się pod nadzorem lekarzy w szpitalu. Samodzielne diagnozowanie się może być bardzo niebezpieczne – nawet, jeżeli uciążliwy kaszel to objaw “jedynie” grypy czy przeziębienia, przychodzenie w tym stanie do pracowni radiologicznej lub przychodni jest bardzo ryzykowne. Na wyniki testu na obecność koronawirusa czeka się kilkanaście godzin, czasem nawet kilka dni. Nie wiedząc, z jakim schorzeniem mamy do czynienia i czy pacjent jest zarażony, czy nie, błądzimy po omacku, a w tych czasach to bardzo niebezpieczne.

Prześwietlenie nie jest jednoznacznym sposobem na wykrycie koronawirusa, więc wizyty w tym okresie muszą być bardzo przemyślane. Jeżeli nie ma konieczności udawania się na mammografię czy prześwietlenie, lepiej zostać w domu i pomóc w wyciszeniu fali zakażeń. Jeżeli występują silne duszności, problemy z oddychaniem, należy w pierwszej kolejności zadzwonić po służby medyczne – nawet samodzielne pojawienie się w szpitalu naraża nas, nasze rodziny oraz wszystkich pacjentów i pracowników szpitali na niebezpieczeństwo. Nie zatajajcie prawdy! – może to mieć tragiczne skutki dla wszystkich związanych ze sprawą.

Odpowiedzialność zbiorowa

Jesteśmy za sytuację odpowiedzialni. Wszyscy. Na naszych barkach spoczywa odpowiedzialność za to, jaki będzie dalszy rozwój epidemii w Polsce. Przy zjednoczeniu i dyscyplinie możemy “wygłuszyć” niebezpiecznego intruza i za parę tygodni cieszyć się wolnością. To, do czego zachęcam to to, by nie panikować, stosować się do zaleceń, a w razie wątpliwości – pytać. Zdrowie jest najważniejsze i mamy je tylko jedno. Jestem pewna, że będziemy na tyle silni, by razem to przetrwać. Jeżeli będziemy odpowiedzialni – za siebie i za wszystkich wokół.

Autor: Elżbieta Michalska

Poznańska specjalistka z wieloletnim doświadczeniem w dziedzinie radiologii. Na swoim blogu poruszam przede wszystkim zagadnienia związane z badaniami mammograficznymi i ultrasonograficznymi, odpowiadam też na najczęściej zadawane pytania z zakresu badań piersi implantowanych. Dużą część swoich wpisów poświęcam również tematyce samobadania biustu, mając na uwadze fakt, że wiele polskich kobiet w dalszym ciągu posiada stosunkowo małą wiedzę o profilaktyce raka piersi.